"– Wypuścisz dziecko między obcych, a ono zaraz nauczy się czegoś,
czego nie chcesz, by umiało – westchnęła mama.
– Zarazi się tą najgorszą ze wszystkich chorób umysłu.
– Zarazi się tą najgorszą ze wszystkich chorób umysłu.
Jak o się nazywa? Aha, negatywizm. Wynajdywanie czegoś złego we wszystkim.
"– Czemu tak wiele zajęcy używa tylu negatywnych słów?
– Bo innych nie znają – wtrąciła mama.
– Oj tak, tak. Masz rację. Trzeba napełnić nasze dzieci pięknymi słowami,
żeby zabrakło miejsca na brzydkie.
– Bo innych nie znają – wtrąciła mama.
– Oj tak, tak. Masz rację. Trzeba napełnić nasze dzieci pięknymi słowami,
żeby zabrakło miejsca na brzydkie.
Ogromnym plusem są ilustracje. Klara Wicenty zrobiła w tej książce coś absolutnie cudnego. Nie jestem specjalistką od grafiki, ale połączenie prawdziwych zdjęć (bo chyba takie są?) ze rysunkowymi postaciami wyglądają według mnie pięknie.
Następnie, na końcu książki znajduje się coś, co bardzo mnie ucieszyło: teatrzyk kukiełkowy! Pamiętam, jak w dzieciństwie razem z siostrą uwielbiałyśmy wystawiać przedstawienia papierkowych postaci. Dlatego uważam, że te wycinane zwierzątka to fantastyczny pomysł.
Zdecydowaną zaletą książki pani Elżbiety Zubrzyckiej jest przybliżenie czytelnikom zabawy w "Ja jestem". To gra, dzięki której Filip i jego zajęcze rodzeństwo lepiej poznało siebie. Dzięki temu, że w bajce zasady zabawy są wyjaśnione, każdy rodzic wspólnie z dzieckiem może odkryć swoje zalety i wady.
Minusem książki było dla mnie to, że lis i koń nie dostali imion, a nawet byli pisani małymi literami. Odniosłam wrażenie, jakby byli traktowani jako "ci gorsi". Bo dlaczego zając, pies i łabędź mają imiona, a oni nie? Może się czepiam, ale kłuło mnie to w oczy.
Mam również wrażenie, że Autorka chciała zawrzeć w tej jednej bajce wszystkie zasady dobrego wychowania. Przez to książka zrobiła się dość "ciężka", straciła jakby łatwość i przejrzystość przekazu. Wiem, że bajki dla dzieci muszą mieć morał i być mądre, w "Filipie..." jednak tej mądrości było – moim zdaniem! – troszkę za dużo.
Ale!, mimo tych minusów, wiem, że książka pani Elżbiety Zubrzyckiej jest bardzo dobrą bajką dla dzieci, która z pewnością przyczyni się do większej pewności siebie wielu dzieci. I w dużej mierze ułatwi rodzicom wytłumaczenie pociechom kilku spraw ;)
Elżbieta Zubrzycka, Filip, lis i magia słów, wyd. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, 2018.
Za możliwość przeczytania "Filipa, lisa i magii słów" dziękuję CzytamPierwszy.pl
Komentarze
Prześlij komentarz